TEST

Piotr Lisowski

19 CZE 11:20

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

Auto było dosłownie obłożone głośnikami Mark Levinson, których łącznie zamontowano aż 17! Nie znam się wprawdzie na markach audio, ale fakt że jakiś używany odtwarzacz CD tej firmyt kosztuje na Allegro 12 999 zł rozbudziło we mnie pewne oczekiwania.

Lexus rc 200t
2.0 turbo / 4 cyl / 245 KM / 350 Nm / RWD

WSTĘP

<

<

WNĘTRZE

NAPĘD

PODSUMOWANIE

RC 200t to takie skrzyżowanie samochodu sportowego z limuzyną, gdzie najlepsze wrażenie robi przyspieszenie w zakresie 150-200 km/h i niemal całkowita cisza temu towarzysząca. Po prostu nie spodziewałem się takiej dynamiki po aucie, które na papierze 100 km/h osiąga w 7,5 sekundy, co nie jest już wynikiem wybitnie powalającym. Nie spodziewałem się też, że 4 cylindrowy silnik o pojemności 2 litrów może pracować niemal bezgłośnie.

Ja wiem, wiem, że cichy silnik to nie to, o co zazwyczaj w sportowych coupe chodzi. Ale jeżeli ktoś chce prawdziwego sportowego charakteru, powinien wybrać RC-F z 5.0 V8 pod maską. Natomiast gdy ktoś potrzebuje sportowej, dynamicznej limuzyny, w której przy 200 km/h jest wciąż niedorzecznie cicho, oto RC 200t.

Zawieszenie

W samochodach sportowych to zwykle śliski temat. Po prostu jeżeli coś jest mocno sportowe, takim autem ciężko jeździ się po mieście, bo zawieszenie jest nieznośnie twarde. Najbardziej skrajny przypadek z jakim miałem do czynienia, to Renault Clio Trophy R.S. o mocy 220 KM. Lexus RC to też auto bardziej sportowe, więc spodziewałem się dużych problemów na ulicy pod moim mieszkaniem, która wciąż wykonana jest z betonowych płyt nierówno ułożonych w poprzek jezdni.

Tymczasem RC200t wybierał nierówności nieporównywalnie bardziej komfortowo, od większości aut, którymi zdarzyło mi się jeździć w ciągu ostatnich 2 lat (a było ich niemal 90). Lepiej czułem się tylko w typowych limuzynach jak BMW 4, nowy Superb z aktywnym zawieszeniem, czy Touareg. Chcę przez to powiedzieć, że jeżeli ktoś spodziewa się braku komfortu decydując na RC 200t, to nie ma się czego obawiać. A na torze... nie mam pojęcia, czy to zawieszenie się sprawdzi, bo nie znam się na jeżdżeniu po torze. Wiem za to, że w codziennym użytkowaniu jest to niesamowicie pewnie prowadzący się samochód, nawet przy wyższych prędkościach.

Internet LTE

Jako że uszkodziłem swój telefon z Androidem i mam do dyspozycji tylko połączenie EDGE (czyli jakieś 25 kB/s, ucieszyła mnie obecność w aucie modułu LTE, do którego można było się podłączyć przez Wi-Fi. W ten prosty sposób można podłączyć do Internetu swój telefon, tablet czy notebook.

Multimedia

Dzięki temu w aucie miałem nawigację z dostępem do informacji o korkach na żywo, coś jak w Mapach Google. Z tym, że Mapy Google wciąż podobają mi się bardziej, niż nawigacja w każdym z samochodów, którymi zdarzyło mi się jeździć, niezależnie od marki. Mimo to multimedia Lexusa stawiam nad BMW i Mercedesem. Estetyka jest może odrobinę mniej fajna niż w niemieckich konkurentach, za to obsługa Lexusa jest banalnie prosta, czego o BMW i Mercedesie powiedzieć nie mogę.

Ekranu dotykowego brak, ale ani trochę mi nie żal, bo jest on zamontowany i tak stanowczo za daleko. Zamiast tego ekran obsługujemy najwygodniejszym touchpadem, z jakiego korzystałem w samochodach. Jest też licznik, który widziałem już w IS 300h w wersji F-Sport, z możliwością mechanicznego przesuwania głównego obrotomierza, którym jest kolorowy ekran LCD. Aspekt praktyczny jest mocno dyskusyjny, jednak przesuwanie tego ekraniku na desce rozdzielczej za pomocą przycisku wspominam jako bardzo relaksujące zajęcie. Coś jak pstrykanie folią bąbelkową, rewelacja.

Audio

Auto było dosłownie obłożone głośnikami Mark Levinson, których łącznie zamontowano aż 17! Nie znam się wprawdzie na markach audio, ale fakt że jakiś używany odtwarzacz tej firmy kosztuje na Allegro 12 999 zł rozbudziło we mnie pewne oczekiwania.

Całość zdecydowanie gra bardzo dobrze i nic nie brzęczy nawet po podkręceniu basów do maksimum. Z drugiej strony jeździłem też Lexusem LS 600h L, gdzie audio – również Mark Levinson – grało tak, że aż zrywało czapkę. Mimo tego to jeden z lepszych systemów audio, z jakim miałem do czynienia w samochodach testowych.

Tempomat

Poza tym miałem aktywny tempomat, ale im więcej jeżdżę z aktywnymi tempomatami, tym bardziej zastanawiam się czy mają one sens. W każdym aucie jakie testowałem z aktywnym tempomatem miałem kłopot z wyprzedzaniem. Gdy na aktywnym tempomacie zbliżymy się do ciężarówki i nie zdążymy odpowiednio wcześnie zmienić pasa, auto zacznie hamować. A hamowanie w momencie gdy trzeba przyspieszać wprowadzało jednak trochę zbędnego zamieszania.

Ja wiem, że tą odległość można regulować, ale nie zawsze o tym pamiętałem. Z drugiej strony jazda z aktywnym tempomatem w sznurze samochodów, czy w korku, to bardzo przyjemna sprawa. Nic nie trzeba robić, a auto samo jedzie.

Wnętrze

Generalnie całe wnętrze Lexusa bardzo mi pasuje, choć nigdy nie podejrzewałem siebie o to, że bordowa skóra kiedykolwiek będzie mi się podobać. A mimo to wszystko gra – wykończenie, detale, czy brak błyszczących elementów. Wszystko to sprawia, że te w tych autach czuję się odrobinę swobodniej, niż u niemieckich konkurentów.

Wady

Są też wtopy. Na przykład system automatycznych świateł drogowych. Wprawdzie ani razu nie oślepił tych jadących z naprzeciwka, co notorycznie robiła np. Honda Jazz z podobnym rozwiązaniem. Lexus RC 200t dla odmiany nie włączał świateł drogowych, nawet gdy na horyzoncie nie było żadnych oznak życia. Miałem też problem ze wsiadaniem. RC to sportowe coupe, które jest niskie, więc wysiadając z samochodu trzeba się nieco gramolić. Osoby z dużymi brzuchami, do których coraz szybciej dołączam, będą miały z tym problem.

Kolejna sprawa, pomimo że Lexus RC wcale nie należy do najmniejszych, ma 4,7 m długości, w środku komfortowo zasiądą tylko 2 osoby. Gdy ja siadam za kierownicą, z racji że mam 1,9 m wzrostu, za mną nie mieścił się już nikt. Dwie wysokie osoby z trudem wejdą na miejsce pasażera z przodu i tylną kanapę. 4 osoby da się upchać chyba tylko wtedy, gdy nikt nie przekracza 1,7 m wzrostu. Na szczęście nieco z tej przestrzeni trafiło do bagażnika. Mimo, że nie jest wysoki, zupełnie jak w sedanie, to jest dosyć głęboki i mieści 360 litrów, czyli prawie tyle co rodzinny Volkswagen Golf.

Z zewnątrz

Auto ma bardzo ładną linię fajnie podkreśloną przez 19 calowe felgi w wersjach F Sport i Prestige, czyli w tych najdroższych. To samo dotyczy reflektorów przednich, które za dopłatą są wyposażone także w kierunkowskazy LED-owe, które moim zdaniem wyglądają obłędnie. Równie dobrze prezentują się światła tylne, także w całości na LED-ach nie trącących taniością.

Silnik

RC 200t oznacza, że pod maską pracują tylko 4 cylindry o pojemności 2 litrów i z turbiną. Kierowca ma pod nogą 245 KM oraz 350 Nm dostępne już uwaga – od 1650 do 4400 obr./min. Moc maksymalna osiągana jest przy 5800 obr./min, a silnik nie wkręca się na zbyt wysokie obroty, przerzucając biegi już w okolicach 6000 obr./min. Przyspieszenie do 100 km/h nie robi wrażenia, to dosyć długie 7,5 sekundy. Szczęka kieruje się ku podłodze dopiero wtedy, gdy przyspieszamy podczas wyprzedzania, a Lexus jakby nigdy nic nagle łapie na liczniku 200 km/h.

Skrzynia

Skrzynia biegów jest automatyczna i ma aż 8 przełożeń. Oznacza to, że przy 200 km/h mamy zaledwie coś ponad 3000 obr./min, co jednak bardzo szybkiej jazdy nie czyni aż tak ekonomiczną, jak się spodziewałem. Warto też wiedzieć, że skrzynia ma 1 sprzęgło, przez co pewnie nie urywa głowy w przyspieszeniu do setki. Natomiast zmiana biegów przy gazie w podłodze odbywała się na tyle szybko, że nie powodowała u mnie najmniejszego dyskomfortu.

Kłopot miałem jedynie ze startem przed wyprzedzaniem. Czas od wciśnięcia gazu w podłogę, do zrzucenia biegu na niższy i szybkiego przyspieszenia, bywał irytująco długi. Dlatego szybko przyzwyczaiłem się żeby przed wyprzedzaniem zrzucić 2-3 biegi w dół używając łopatek przy kierownicy.

Spalanie

Lexus RC 200t może być ultra oszczędnym autem, ale to zadanie dla cierpliwych. Jak sprawdziłem, średnie spalanie przy 90 km/h wynosi 5,4 litra, zaś przy 120 km/h, czyli maksymalnej prędkości na drogach ekspresowych, też jest oszczędnie – 7,6 litra. Przy 140 km/h auto potrzebuje już 8,3 litra. Dopiero przy 160 km/h trudno było mi ustalić średnie spalanie, które wynosiło od 9,5 litra do 10,5 litra na 100 km, zależnie od ukształtowania drogi. Przy każdym pomiarze starałem się przejechać przynajmniej 10 km z taką samą prędkością.

Problem w tym, że takie spalanie nijak ma się do rzeczywistości. Świadomość posiadania 245 KM i 350 Nm sprawia, że chętnie z tego korzystałem. Oznacza to, że gdy chciałem czerpać z jazdy w trasie odrobinę więcej frajdy, komputer pokazywał średnie zużycie paliwa od 12 nawet do 17 litrów na 100 km.

Ceny

Jeżeli chodzi o ceny – nie jest to bliski konkurent Mustanga, co zresztą mocno widać po jakości wykończenia wnętrza. Lexus RC 200t oznacza aktualnie konieczność wydania 179 900 zł za podstawową wersję Elegance, przez 217 900 zł za testowaną wersję F Sport, aż po 236 900 zł za topową odmianę Prestige.

Auto występuje też w wersji hybrydowej, czyli RC 300h. Wtedy ceny zaczynają się od 192 900 zł, a kończą na 249 900 zł. Najwięcej frajdy z jazdy daje prawdopodobnie wersja RC-F. Ja nie miałem okazji nim jeździć, ale jeździł nim Wojtek i wyglądał na zadowolonego. To ten sam samochód, ale pod maską siedzi 5.0 V8 o mocy 477 KM. W tym przypadku cennik startuje od 383 400 zł i kończy się na 425 100 zł.

ZOBACZ TAKŻE