Piotr Lisowski

Renault Kadjar

21 KWI 10:50

Bose / 1.6 dCi / 130 KM / 320 Nm / 0-100 10,5 s / 1536 kg

Choć z zewnątrz i wewnątrz oba samochody wyglądają inaczej, tworzono je razem. Kadjar i Qashqai wykorzystują tą samą płytę podłogową CMF, maja podobne wymiary zewnętrzne, zbliżone wyposażenie i niemal identyczne ceny. Pytanie brzmi, która wersja tego samego auta jest lepsza?

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

Na początek kilka suchych faktów. Po pierwsze wiedzieć należy, że Renault Kadjar to konkurent takich aut jak Qashqai, Kia Sportage, Mitsubishi ASX, Suzuki SX4 S-Cross oraz Toyota CR-H. Kadjar ma 4,45 m długości, Nissan jest nieco krótszy i mierzy 4,38 m. Francuskie auto jest też 36 mm szersze oraz 17 mm wyższe. Rozstaw osi w obu przypadkach jest identyczny - to 2,65 m. W przypadku rozstawu kół lepiej wypada Qashqai, którego przednie koła są zamontowane 9 mm szerzej, zaś tylne aż o 18 mm szerzej.

ZALETY

Wnętrze to dla mnie przewaga Renault Kadjar. Jest tu dużo nowocześniej, na co wpływa nieco inne wykończenie, ale przede wszystkim bardziej nowoczesne multimedia. Kosztem kamer 360 stopni z Nissana, mamy tu jedną kamerę wsteczną, za to dużo lepszej jakości. Nie ma też śladu po multimediach Nissana, które wyglądają już trochę wiekowo na tle konkurentów. Ekran LCD w Kadjarze ma 7 cali, tak samo jak w Nissanie, działa bardzo płynnie, ma też bardziej estetyczną grafikę niż japoński konkurent. Co najważniejsze w Renault miałem nawigację z korkami na żywo.

Zamiast klasycznego prędkościomierza i obrotomierza mamy wyświetlacz LCD pełniący obie role. Dla mnie jest to lepsze rozwiązanie, choć mój znajomy który z tych dwóch aut prywatnie wybrał Qashqaia, twierdzi że przekonały go właśnie klasyczne liczniki. Ogólnie całe auto sprawia wrażenie bardziej nowoczesnego. Na przykład gdy popatrzymy na zewnątrz, oba samochody mają takie samo wyposażenie, np. światła LED pozycyjne i dzienne z przodu i z tyłu. Różnica polega na tym, że te w Renault wg mnie wyglądają bardziej nowocześnie i estetycznie. Nissan pod tym względem prezentuje się bardziej oszczędnie.

Są też światła Full LED o nazwie PureVision, czyli takie nie tylko do jazdy dziennej, ale także z LED-owymi reflektorami mijania/drogowe. Efekt jest taki, że w nocy widać dużo więcej w porównaniu do ksenonów, nie wspominając już o klasycznych halogenach. Ale z drugiej strony... w Nissanie też je znajdziemy w wyposażeniu opcjonalnym. Co więcej, w jednym i drugim przypadku wymagają one identycznej dopłaty - 2700 zł.

Kadjar daje też możliwość wyjechania z salonu na pięknych, 19 calowych felgach. Są one montowane standardowo w dwóch najwyższych wersjach wyposażeniowych - Night & Day oraz Bose, czyli ta, którą jeździłem. Oczywiście w przypadku Nissana sytuacja wygląda identycznie. Właśnie, nagłośnienie firmy Bose, które gra bardzo dobrze, to dla mnie kolejna wyraźna przewaga Renault nad Nissanem. W Kadjarze dźwięk jest dużo przyjemniejszy, jest więcej basów, wysokich tonów, a przy tym nic nie brzęczy w drzwiach.

Silniki w obu przypadkach - zgadza się - są niemal takie same. W tym modelu trafiłem na jednostkę 1.6 dCi o mocy 130 KM oraz z momentem obrotowym 320 Nm od 1750 obr./min. Wrażenia są jak najbardziej pozytywne. To idealne skrzyżowanie bardzo zadowalającej dynamiki z niskim spalaniem, coś dla ludzi którzy dużo jeżdżą między miastami. Ten silnik pozwala na przyspieszenie do 100 km/h w 10,5 sek. Prędkość maksymalna wynosi 190 km/h. Wysoki moment obrotowy sprawia, że wyprzedzanie w trasie jest naprawdę bezstresowe i sprawne.

Osoby szukające mocniejszych wrażeń powinny zdecydować się na 163 konny silnik benzynowy Energy TCe o pojemności 1.6 litra, który ma 240 Nm. Oba auta różni jedynie podstawowy, turbodoładowany, 4 cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1.2 litra. W Nissanie rozwija on 115 KM oraz 190 Nm, zaś w Renault 130 KM oraz 205 Nm.

Zużycie paliwa oscyluje na poziomie 7,5-8 litrów, gdy trzymamy na tempomacie 140 km/h, czyli dosyć oszczędnie jak na takie gabaryty i moc. W przypadku jazdy z prędkością 90 km/h uzyskanie średniego spalania poniżej 5 litrów na 100 km nie stanowi większego problemu. Niskie zużycie paliwa w połączeniu ze zbiornikiem 65 litrów przekłada się na gigantyczny zasięg. Po odebraniu auta z pełnym zbiornikiem i chwili spokojnej jazdy, komputer oszacował zasięg na 1000-1400 km. A wspominam o tym, bo obecnie większość nowych aut ma naprawdę niewielkie zbiorniki, zwykle pozwalające na pokonanie 500-800 km.

Napęd na 4 koła to rzecz, która przyda się sporadycznie, ale dobrze ją mieć np. w przypadku nagłego ataku zimy. Osobiście większość testu przejeździłem w trybie 2WD. Kierowca ma jednak pokrętło, którym może ustawić tryb automatyczny, wtedy tylne koła dołączą do przednich, gdy te utracą przyczepność. Jest też funkcja 4WD Lock do naprawdę trudnych warunków drogowych.

Skrzynia w tym przypadku była manualna, 6 stopniowa, czyli standard. Różnica między Nissanem polega na tym, że do Kadjara możemy dorzucić 6 lub 7 stopniowy, dwusprzegłowy automat EDC, podczas gdy w Qashqaiu występuje tylko bezstopniowy automat CVT. Nie jeździłem nim wprawdzie, ale jeździłem wieloma innymi bezstopniowymi skrzyniami i nigdy nie wzbudzały we mnie zachwytu. Przewagą Kadjara nad Qashqaiem jest też bagażnik. Renault pomieści aż 472 litry, podczas gdy Nissan tylko 401.

WADY

Zawieszenie w Renault Kadjar sprawia wrażenie twardszego na miejskich nierównościach, niż w Nissanie Qashqai. Być może wcale tak nie jest, a wynika to z faktu, że w Renault pracuje ono głośniej. Jednak ogólne wrażenie jest takie, że w tej kategorii Nissan podobał mi się bardziej.

Brak podświetlania ambientowego wnętrza, czyli takich subtelnych świecących pasków, które w sumie nie robią nic poza lepszym klimatem. Dziwi to tym bardziej, że ten bajer montowany jest w wielu samochodach Renault, jest też w Qashqaiu.

Fani Renault mogą też być zawiedzeni brakiem przycisku MultiSense, który zmienia charakterystykę silnika, skrzyni, czy nawet twardość zawieszenia, np. w modelu Talisman. W Kadjarze jest tylko przycisk z trybem Eco.

PODSUMOWANIE

Kadjar to wg mnie bardziej dopasiony, nowoczesny Qashqai, który jednak ma mniej przyjemnie pracujące zawieszenie. Kiedy warto rozważyć zakup Renault? Na pewno, jeżeli nie wyobrażamy sobie samochodu bez automatu. Podejrzewam że francuska skrzynia EDC będzie jeździła przyjemniej, niż bezstopniowa CVT w Nissanie.

Ceny Kadjara startują od 77 500 zł za wersję z silnikiem 1.2 TCe o mocy 130 KM. Brak tu jednak klimatyzacji automatycznej, nie można też dokupić do niej reflektorów LED Pure Vision. Wyposażenie Bose, czyli najwyższe w ofercie, wraz z silnikiem 1.6 dCi i napędem 4x4 to już wydatek... 121 900 zł. To najdroższy Kadjar w ofercie.

Jednak nawet wtedy dopłaty wymaga kilka bajerów. M.in. wielki, bardzo fajny dach panoramiczny, z elektryczną roletą. Nie ma też systemu wspomagania nagłego hamowania, systemu kontroli martwego pola, ani kamery cofania. Dopłaty wymaga też podgrzewana szyba przednia, świetny bajer na zimę. Lusterko elektrochromatyczne też wymaga dopłaty, podobnie jak elektrycznie regulowany fotel kierowcy, obsługa radia cyfrowego DAB, czy tapicerka skórzana.

Dla porównania ceny Qashqaia startują od 78 200 zł za podstawową wersję z silnikiem 115 KM. 130 konny diesel wyceniony jest już na 127 250 zł, czyli też drożej od Kadjara. Tyle, że Nissan obecnie ma promocję, w której ceny wynoszą od 72 200 zł do 121 250 zł, a to już mniej od Renault.

NASZA STRONA WYKORZYSTUJE PLIKI COOKIES. KORZYSTAMY Z USŁUG ADOBE TYPEKIT, GOOGLE ANALYTICS, DISQUS ORAZ FACEBOOK.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków