Piotr Lisowski

9 LIP 17:30

Pierwsza Jazda

Škoda Citigo

W zeszłym tygodniu miałem okazję wybrać się do Pragi na premierowy pokaz odświeżonej Skody Citigo. Dodam, że jeździłem też Citroenem C1, co prawda w niezbyt bogatej wersji - co może mieć wpływ na moją ocenę - oraz Renault Twingo i uważam że Citigo zapewnia najwyższy komfort podróżowania. Silnik pracuje najciszej, zawieszenie najbardziej przyjemnie, a do uszu dociera stanowczo najmniej odgłosów wiatru, z kół i zawieszenia.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

Nie jeździłem jeszcze lepszym, małym miejskim samochodem niż Škoda Citigo. No, może Volkswagen up!, który do tej pory prezentował się nieco lepiej od Citigo. Ale po liftingu Skody sytuacja się zmieniła, bo to czeska wersja tego samego auta ma fajniej prezentujące się LED-y z przodu i nie tak bardzo przekombinowany zderzak.

Długość samochodu to 3,6 m, co oznacza że jest to naprawdę niewielki pojazd. Jest aż 40 cm krótszy od miejskich klasyków typu Polo, Fabia, Peugeot 208, czy Renault Clio. W środku nie ma może przestrzeni w której można się zgubić, ale tym autem wybrałem się w 3 godzinną trasę w 4 osoby i wysiadłem bez bólu pleców, czy czegokolwiek innego.

Komfortowe przewiezienie 5 osób to już inna historia, którą można włożyć między bajki. Ale przekłada się to na łatwość parkowania. Jeżdżąc Citigo po centrum każde miejsce wydaje się wystarczająco duże. No i jest przy tym bagażnik, ma 225 litrów, czyli 105 litrów mniej od Fabii. Jest za to większy niż u konkurentów - w C1 oraz Twingo.

Zmian zewnętrznych nie jest dużo. Poza wspomnianymi we wcześniejszym akapicie znajdziemy też inne reflektory przeciwmgielne i przyciemnione tylne lampy, co faktycznie poprawia wygląd auta. W środku zmieniła się kierownica na skórzaną i wielofunkcyjną, jest też nowy wygląd wskaźników, chociaż sam już tego nie wyłapałem. Poza tym pod fotelem pasażera znajdziemy parasol.

Kierowca ma do dyspozycji niewielki, kolorowy, ale dosyć wyraźny ekran LCD do obsługi multimediów. Nie jest dotykowy, ale nie ma też takiej potrzeby, bo można go wygodnie obsługiwać przyciskami poniżej ekranu. Jest też funkcja City Safe Drive, która działa od 5 do 30 km/h i potrafi zahamować auto, gdy nam się o tym zapomni. Citigo występuje też w odmianie Monte Carlo, którą wyróżnia przede wszystkim sportowe zawieszenie, niższe o 15 mm, a także bardziej rzucająca się w oczy stylizacja nadwozia.

Ponadto Citigo wyposażone jest w fabryczny uchwyt na telefon, zupełnie jak Volkswagen up!. Po pierwsze jest to najfajniejszy tego typu uchwyt, jaki spotkałem samochodzie i dzięki temu w prosty sposób można sobie wyświetlać Mapy Google, tudzież Yanosika jednocześnie ładując telefon. Na telefonie można też uruchomić aplikację Skody z nawigacją, która wyświetla też parametry samochodu.

WADY

Największy problem to moc silnika, która może wynosić jedynie 60 KM lub 75 KM. Pod maską montowany jest 1 litrowa jednostka benzynowa z 3 cylindrami, która w mieście sprawdza się bardzo dobrze, ale wyprzedzanie ciężarówek w trasie to już dosyć emocjonujące wyzwanie.

Jeżeli ktoś często jeździ między miastami, do czego Citigo idealnie się nadaje, będzie musiał poruszać się nieco wolniej. Innym rozwiązaniem jest Volkswagen up!, który dostępny jest w wersji turbo 90 KM, a niebawem pojawi się 115 konna odmiana GTI. Kolejny minus Citigo to brak kamery cofania, którą również można znaleźć w małym Volkswagenie.

CENY

Ceny Skody Citigo startują od 36 900 zł za rok modelowy 2018. Dużo praktyczniejsza odmiana 5 drzwiowa kosztuje już 38 400 zł. Zmiana silnika na 75 KM podnosi cenę do 39 850 zł, zaś najwyższe wyposażenie Style to wydatek 44 550 zł. Jest też odmiana z 5 stopniową przekładnią ASG, która jednak nie sprawiała podczas testu najlepszego wrażenia.

Za wersję Monte Carlo z manualem trzeba zapłacić jeszcze więcej - 47 850 zł. Jeżeli ktoś chce mieć 90 KM pod maska, musi już decydować się na Volkswagena. Ceny up! z tym silnikiem, zależnie od wyposażenia, zamykają się w przedziale od 44 590 do 50 290 zł.

Jednak nawet w najwyższym wyposażeniu lista opcji nie jest krótka. Funkcja awaryjnego hamowania wymaga dodatkowych 1250 zł, kolejne 750 zł trzeba dorzucić za wyświetlacz Maxi DOT. Światła przeciwmgłowe z doświetlaniem zakrętów to kolejne 450 zł, zaś klimatyzacja automatyczna - 1200 zł. Audio z 6 głośnikami - 2400 zł, zaś panoramiczne okno dachowe - 3100 zł, a takich pozycji w cenniku jest znacznie więcej.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków