Paweł Bijata

Tylko 1/4 opłaty paliwowej pójdzie na drogi lokalne, najwięcej zyska rząd!

Z nowej daniny miały być budowane drogi lokalne. Okazuje się, iż rząd mija się z prawdą, a w kasie samorządowców z zakładanych 4-5 mld zł zostanie tylko 1 mld zysku netto. Gdzie reszta naszych pieniędzy? Ceny wielu produktów i usług podrożeją. Projekt zaczynają torpedować nawet posłowie PiS.

PiS się spieszy i chce jak najszybciej uchwalić ustawę o opłacie drogowej. Zakładając, że senatorowie nie wprowadzą poprawek, a prezydent podpisze ustawę (co jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem), to opłata wejdzie w życie we wrześniu.

Kolorowo jest tylko na papierze

Wpływy z nowej daniny szacowane są na około 4-5 mld zł rocznie. Projekt zakłada, że połowa z tych pieniędzy trafi do Funduszu Dróg Samorządowych, czyli 2 mld złotych, reszta zasili Krajowy Fundusz Drogowy, z którego finansowane są drogi krajowe. Bardzo istotny jest mało znany fakt, że gdy powstanie FDS, to znikną pieniądze ze programu schetynówek. Z tego tytułu gminy i powiaty dostawały rocznie prawie 1 mld złotych na remonty swoich dróg. Prosta matematyka pokazuje, że samorządy zyskają tylko 1 mld złotych (odejmując schetynówki).

Najwięcej zyska rząd

2 mld złotych zasilą natomiast Krajowy Fundusz Drogowy, dodatkowo rząd zaoszczędzi koło 1 mld złotych, który przeznaczał na schetynówki. Ponadto jak szacują samorządy do budżetu państwa trafi także około 1 mld złotych VAT-u z inwestycji drogowych. Sumując - do kasy rządu trafi już 4 mld złotych, na które zrzucimy się przy dystrybutorach.

Poseł Dolata przekonuje, że "Dotychczasowy program pozwalał dofinansować ok. 45 proc. wniosków. Teraz kwota do podziału będzie nawet dwu-, trzykrotnie większa. Poza tym te drugie 50 proc. z opłaty drogowej, które pójdzie na konto KFD, również w jakimś stopniu będzie służyło gminom. Te pieniądze trafią m.in. na poprawę węzłów łączących drogi gminne czy powiatowe z krajowymi. Zgadzamy się, tylko skoro cały czas jest mowa o daninie na drogi lokalne, to dlaczego z 4 mld więcej, zostaje tylko 1 mld zysku netto?

Czytaj także:

Społeczna zrzutka pójdzie również na kanalizację

W odróżnieniu od dotychczasowego Programu Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej, w FDS został rozszerzony katalog celów, na jakie mogą być przeznaczone środki. Oprócz budów i remontów dróg z pieniędzy tych będą także mogły być finansowane inwestycje wodociągowo-kanalizacyjne, o ile będą realizowane w pasach drogowych. Z uwagi, że takie inwestycje powstają w pasie dróg, to może okazać się, że duża część środków zostanie przeznaczona właśnie na ten cel.

Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich wyjaśnia Rozwój sieci wod.-kan. ma wielkie znaczenie z punktu widzenia naszych zobowiązań unijnych wynikających z dyrektywy ściekowej. Skanalizowane powinno być 1,5 tys. aglomeracji, a infrastruktura powstała tylko w 271. – Paradoksalnie może się okazać, że fundusz dróg samorządowych służy głównie temu, by państwo nie płaciło kar za niezbudowanie kanalizacji. Lepiej byłoby, gdyby z funduszu przeznaczać środki wyłącznie na inwestycje drogowe.

Poseł PiS się wyłamuje?

-Chciałbym zaapelować do moich koleżanek i kolegów z Prawa i Sprawiedliwości, do kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości żebyście wycofali państwo te podpisy pod tą ustawą - powiedział Rzepecki. Ta ustawa wprowadza wiele podwyżek cen, począwszy od paliwa skończywszy na żywności, na usługach transportowych. Nie możemy być jak Platforma Obywatelska w czasie kampanii, która mówiła jedno, a robiła co innego - powiedział poseł PiS. - My w kampanii mówiliśmy jasno, że nie podniesiemy podatków, dlatego apeluję do moich koleżanek i kolegów: nie głosujcie za tą ustawą, nie podnoście podatków - powiedział Rzepecki.

Ta ustawa jest zła, antyludzka i antyobywatelska - mówił w Sejmie poseł PiS Łukasz Rzepecki na temat projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych.

12 LIP 17:00

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków