Peugeot 308 SW

Active / 1.6 BlueHDI / 120 KM / 300 Nm / EAT-6

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

TEST

Piotr Lisowski

1 LIS 16:30

Jeździłem już prawie każdą odmianą Peugeota 308 i wciąż jestem nim zachwycony. Może nie tak jak na początku, bo tym razem dane mi było jeździć z bardziej podstawowym wyposażeniem. Mimo wszystko nie jeździłem autem tej klasy, które jest ładniejsze, bardziej komfortowe, praktyczne, oszczędne, a przy tym tak dynamiczne.

W zachwyt wprowadził mnie 2 lata temu 308 SW w najbogatszym wyposażeniu Allure, z najmocniejszym silnikiem 2.0 HDI. Poniekąd wynikało to z powodu, że był to drugi samochód testowy, jakim w życiu jeździłem. Ale w większej części zachwyt wynikał z faktu, że spodziewałem się Peugeota, a dostałem coś, co bardziej kojarzyło mi się z Audi.

Z zewnątrz

Pierwsza sprawa, 308 SW prezentuje się naprawdę rewelacyjnie. Nie ma dla mnie rodzinnego kombi, które wygląda lepiej. Tak samo jak nie ma auta, którego linia wygląda gorzej niż ostatni Civic Tourer. Całość podkręcają nowocześnie wyglądające LED-y z tyłu i trochę mniej nowocześnie wyglądające LED-y z przodu. Jeżeli ktoś chce światła dzienne zintegrowane z reflektorem głównym, musi zdecydować się na wyższe wyposażenie. Tak czy inaczej, proporcje nadwozia, felgi, wszytko to robi świetne wrażenie. Poza tym, wg mnie, 308 SW (czyli kombi) prezentuje się znacznie lepiej od wersji hatchback. Producent już w wyposażeniu Active zadbał nawet o takie detale, jak lampki LED zintegrowane w lusterka boczne.

Wnętrze

Niemal wszystko zostało sprowadzone do ekranu LCD o przekątnej 9,7". Jest tam nawet regulacja nawiewów i ogrzewania. Dzięki temu na desce rozdzielczej prawie nie ma przycisków. Żadne wnętrze nie było dla mnie bardziej komfortowe, chociaż na początku całość wydawała mi się nieco dziwaczna. No bo tak, kierownica jest bardzo mała, a prędkościomierz i obrotomierz są nad kierownicą. Do tego wskazówka obrotomierza kręci się w przeciwną stronę, niż zwykle ma to miejsce. Jeżeli ktoś jednak lubi minimalistyczne rozwiązania, odnajdzie się tu jak w domu. Po paru kilometrach okazuje się bowiem, że mała kierownica lepiej się trzyma. Chwilę później, że dzięki temu liczniki są bliżej linii szyby, więc łatwiej zerka się na prędkościomierz.

Najlepszym punktem wnętrza 308 SW był dla mnie jednak gigantyczny dach panoramiczny. W wersji wyposażenia Active niestety go brakuje i trzeba do niego dorzucić 2000 zł. Poza tym dobór materiałów, wysmakowanie tego wszystkiego to jak dla mnie 11/10, jeżeli chodzi o ten segment rynku.

Bagażnik tego modelu doceniłem jeszcze w sierpniu, na jednym z letnich festiwali, gdzie postanowiłem nie tracić czasu na szukanie noclegu. Z pomocą przyszedł mi 308 SW. Okazało się że wystarczy rozłożyć tylne oparcia, a podłoga bagażnika robi się zupełnie płaska, co pozwoliło wygodnie się wyspać. Mogłem się też wyciągnąć, pomimo że nie jestem kompaktowych rozmiarów - 1,9 m wzrostu.

Największym wrzodem na tyłku we wnętrzu jest brak wygodnego miejsca na smartfon. Takiego, by np. można było zerkać na Yanosika, bez doczepiania przyssawki do szyby. Z drugiej strony nie ma się co czepiać, bo mało który producent samochodów w ogóle pochylił się nad tym problemem.

Z aut które testowałem sprawą zainteresował się tylko Hyundai i modelu i20, z tym że w niezbyt praktyczny sposób. Da się tam zamontować smartfon, ale tylko z gniazdem ładowania umieszczonym w odpowiedni sposób. Wygodne miejsce na smartfon widziałem tylko w nowym Oplu Astrze. Tam smartfon miał mocowanie tuż przy skrzyni i mógł być łatwo podłączony do ładowarki. Ale to tylko 1 na 100 różnych pojazdów, którymi miałem okazję jeździć w ciągu ostatnich 2 lat.

Wyposażenie

308 SW występuje w wyposażeniu Access, Active, Style i Allure. Tym razem miałem przyjemność jeździć wersją Active. Poza wspomnianym dachem zabrakło też paru akcentów stylistycznych we wnętrzu, w tym ładnego przełącznika elektrycznego hamulca ręcznego. Poza tym tempomat był, ale niezbyt aktywny.

Auto różniło się od najbogatszej wersji też takimi drobiazgami, jak podświetlenie kabiny. Wersja Allure świeci białym światłem LED, Active - żółtym halogenowym. Zabrakło też wspomnianych LED-ów z przodu zintegrowanych w reflektor, są w zderzaku. Nie miałem też systemu bezkluczykowego, do czego poprzednie odmiany 308 zdążyły mnie przyzwyczaić.

Silnik

Jak dotąd jeździłem już 308 w wersji 2.0 BlueHDI 150 KM i 1.2 PureTech 130 KM z automatem i manualem. Teraz trafiła mi się odmiana 1.6 BlueHDI 120 KM w połączeniu z automatem. Nie jest to złe połączenie, ale moim faworytem wciąż pozostaje benzyna 1.2 o mocy 130 KM, która fajnie pracowała zarówno z 6 stopniowym automatem, jak i z manaulem. Wg mnie było to idealne połączenie przyzwoitych osiągów z niewielkim spalaniem w 308 SW.

Wersja diesel 120 KM na pewno ma nieco mniejszą turbodziurę. Ta moc wciąż pozwala na bardzo sprawne wyprzedanie, a to ze względu na fakt, że pod nogą jest też 300 Nm. Wspomniana benzyna 130 KM ma tylko 230 Nm. Benzyna w sprincie do 100 km/h jest też nieco bardziej dynamiczna - 9,9 sekundy vs 9,5 sekundy. Takie też sprawia ogólne wrażenie po tygodniu spędzonym z dieslem.

Jeżeli chodzi o zużycie paliwa, jest całkiem nieźle, ale nie tak dobrze jak deklaruje producent. Jadąc 90 km/h udało mi się zejść do 4,3 litra na 100 km. Peugeot twierdzi że da się uzyskać wynik poniżej 4 litrów. Prędkość autostradowa 140 km/h zakończyła się spalaniem 6,3 litra, czyli też bardzo dobrze - lepiej od benzyny. Zaletą auta jest to, że nawet na niemieckiej autostradzie, pędząc 190 km/h nie da się przekroczyć wyniku 11 litrów. To pozwala na jazdę szybką i tanią.

Zawieszenie

Moja ulubiona część niemal każdego Peugeota i Citroena to zawieszenie. Niemal każde francuskie auto (chyba poza DS5) potrafi miękko jechać po nierównej drodze, co bardzo mi odpowiada. Z tym, że nie wszystkie francuskie auta potrafią robić to pewnie nawet z wysoką prędkością. Na szczęście 308 w jakiś sposób łączy obie te cechy. Auto jest przyjemne zarówno na nierównych, osiedlowych ulicach, jak i szybko pokonując niezbyt równe zakręty. Tego zabrakło mi m.in. 2008 i C-Elysee.

Podsumowanie

Tak wyposażone auto nie jest wcale tanie, wersja z dieslem 120 KM, automatem EAT6 S&S i w nadwoziu kombi kosztuje 94 400 zł. Kupa kasy, jak na wyposażenie, które nie rzuca na kolana. Mimo wszystko po objeżdżeniu ponad 100 różnych samochodów dochodzę do wniosku, że gdy kiedyś z jakiegoś powodu zechcę sobie kupić rodzinne kombi, będzie to właśnie 308 SW. Z tą różnicą, że nie z dieslem, a we wspomnianej benzynie 130 KM. Peugeot w tej odmianie, też z automatem i w najbogatszym wyposażeniu Allure, kosztuje nieco mniej - 92 300 zł.

Ponadto Peugeot tak skonfigurował cennik, że wersji BlueHDI 120 KM nie da się kupić z automatem i najbogatszym wyposażeniem. Jeżeli chce się mieć najbogatsze wyposażenie, trzeba zdecydować się na wersję ze skrzynią manualna. Najmocniejszy diesel - 2.0 150 KM - występuje wprawdzie w najwyższym wyposażeniu Allure, ale znowu nie ma opcji ze skrzynią automatyczną.

NASZA STRONA WYKORZYSTUJE PLIKI COOKIES. KORZYSTAMY Z USŁUG ADOBE TYPEKIT, GOOGLE ANALYTICS, DISQUS ORAZ FACEBOOK.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków