Piotr Lisowski

16 LUT 18:20

Duster Black shadow

1.5 dCi / 109 KM / 260 Nm / 4x4 / 6MT / 0-100 12,4 s

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

Blackshadow brzmi na tyle dobrze, że można odnieść wrażenie, iż chodzi o jakiś ultra-nowoczesny amerykański bombowiec. Tymczasem jest to Dacia Duster. Wprawdzie w najbogatszym wyposażeniu, ale to wciąż produkt wynikający przyjaźni Rumuńsko-Francuskiej.

ZALETY

To co zaskoczyło mnie, ale tak bardzo-bardzo, to zawieszenie. W mieście jest zajebiście komfortowe. Jakby ktoś mi wsadził stopery do uszu, bym powiedział że to Mercedes Magic Body Control. Naprawdę ciężko mi wskazać samochód, nawet za większe pieniądze, którym po mieście jeździło mi się bardziej miękko. Żadne dziury, ani wyrwy w asfalcie nie dochodzą intensywnie do wnętrza Dustera zbyt nachalnie.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że zawieszenie się zmienia zależnie od napędu. 4WD ma wielowahaczowe McPherson, zaś wersja 2WD już oś sprężystą z sprężynami śrubowymi. I choć nie mam pojęcia co to znaczy, śmiem podejrzewać, że jeździ się tym gorzej, bo kosztuje mniej.

Duster w tej wersji napędzane miał 4 koła, choć występuje też w odmianie tylko z napędem na przód. Jest przycisk 2WD, AUTO oraz 4WD LOCK. W tej ostatniej pozycji, po wyłączeniu kontroli trakcji, dało się kręcić bączki na śniegu. Jak na Dacię, wręcz imponująco. Jeżeli chodzi o właściwości terenowe, auto nawet tylko z włączonym przednim napędem, jechało bezproblemowo przez głęboki śnieg. Podejrzewam, że Duster w tym trybie będzie bardzo trudny do zagrzebania, bo mi nie udało się tego dokonać.

Silnik jest naprawdę, ale to naprawdę dynamiczny. 109 KM i 260 Nm dostępnych od 1750 obr./min robi robotę. Duster żwawo zbiera się do wyprzedzania, nawet na 6 biegu. 0-100 km/h zajmuje tu dłuższą chwilę, bo aż 12,4 sekundy, co nie jest wynikiem powalającym, delikatnie mówiąc. Ale wynika to z faktu, że to najdziwniej zestopniowywana skrzynia, jaką miałem okazję jeździć. Biegi 1-3 są bardzo krótkie. Miałem wrażenie, że tutaj trójka kończy się tam, gdzie w wielu samochodach bieg 2.

Jeżeli chodzi o jej obsługę, to biegi nie wchodzą tak gładko, jak np. we wszystkich Renault, którymi jeździłem. Ale z drugiej strony nie jest to zbyt irytujące, więc głupio się tego przyczepiać. Nie miałem ani jednej sytuacji, żeby coś mi zgrzytnęło podczas szybkiej zmiany. Jest po prostu poprawnie, ale bez fajerwerków.

Multimedia i nawigacja są całkiem fajne, choć baza fotoradarów jest mocno nieaktualna. Kamera cofania ma bardzo dobrą jakość, ale nieco mniej klatek na sekundę, niż w autach ze znaczkiem Renault. Ale widać dużo, nawet w nocy. Z racji, że Duster nie jest taki mały - ma 4,32 m - więc to przydatny gadżet.

Miejsca w środku jest naprawdę sporo. Zarówno dla pasażerów rzędu pierwszego, jak i drugiego. Mówię to jako osoba, którą poniosło do ponad 1,9 m w górę. Do tego bagażnik sprawia wrażenie naprawdę dużego, choć na papierze jest to tylko 408 litrów, czyli 100 litrów mniej, niż Fabia w kombi. A gdyby mnie ktoś zapytał które auto jest przestronniejsze, mówiłbym bez zawahania, że Dacia.

Wnętrze nie wygląda na zbyt bogate, ale mocno ratuje je 7 calowy ekran LCD, całkiem dobrej jakości, z całkiem fajnym i szybkim interfejsem. Poza tym jest naprawdę wszystko, czego wymagam od auta. No, poza podgrzewanymi fotelami, ale to można dokupić jako opcja.

WADY

Sprawa z zawieszeniem komplikuje się nieco przy wyższych prędkościach. Hamowanie i skręcanie przy 140 km/h to manewr, który warto dwa razy przemyśleć. Nie jest to jakiś dramat, który powoduje, że jedzie się z duszą na ramieniu, ale jednak wszystkie samochody jakimi jeździłem, poza Dacią, prowadzą się pewniej. W mieście jednak Duster wymiata. Poza tym zawieszenie wydaje mi się dużo fajniejsze, niż w Loganie MCV.

Krótka skrzynia, pomimo 6 biegów, ma niestety swoje odzwierciedlenie w zużyciu paliwa. Duster jest bardzo oszczędny, o ile na trasie trzymamy się 90 km/h. Wtedy bez problemu da się uzyskać wynik 5 litrów. Jednak zwiększenie prędkości do 140 km/h powoduje wzrost obrotów do granic 3000, to dużo jak na diesla. Wtedy licznik spalania trudno zmusić, by wyświetlił wartość mniejszą, niż 9 litrów.

Jestem pewien, że Renault wsadziło parę baboli tylko po to, by Duster nie konkurował za bardzo z droższymi autami. Na przykład regulator lusterek elektrycznych umieszczony jest tuż pod hamulcem ręcznym. Aby wygodnie je wyregulować, najwygodniej jest zaciągnąć hamulec.

Po drugie, gdy otworzymy osłonę przeciwsłoneczną, ta nie trzyma się zbyt pewnie w pozycji docelowej. Ale to jeszcze nic. Osłona nie ma klapki na lusterko, a to oznacza że gdy chronimy się przed słońcem, w odbiciu lusterka cały czas widzimy swoje krocze.

Wadą ekranu LCD jest jego miejsca zamontowania. Powinien znajdować się tam, gdzie są nawiewy, a jest dużo niżej. Przez to zerkanie na niego nie jest zbyt komfortowe. Ekrany powinny być montowane możliwie najwyżej szyby. Podobnego babola miałem m.in. w ostatniej Corsie. Ekran niby jest, ale rzadko się na niego zerka.

Mam tez uwagi do układu wydechowego. Duster miał przejechane nieco ponad 5000 km, a rura w okolicy tylnego tłumika była już pokryta korozją. No i codziennie rano, gdy odpalałem Dustera, z konsoli centralnej przez pierwsze kilka sekund dochodziły niepokojące dźwięki przypominające skrzypienie, piszczenie. Raczej nie z silnika, sam nie wiem. W każdym razie nie wywoływało to u mnie pozytywnych myśli o niezawodności.

CENY

Czym może imponować Dacia, jak nie ceną? Więc co powiedzie na 4,32 m całkiem zgrabnego SUV-a za 39 900 zł? Podejrzewam, że w standardzie dostajemy wtedy taboret zamiast fotela kierowcy i miednicę z ciepłą wodą zamiast ogrzewania. Pod maską pracuje wtedy silnik o mocy 115 KM, bez turbin i innych wymysłów, o pojemności 1.6 litra. Wersja Blackshadow z mocniejszym dieslem pod maską to już wydatek 71 900 zł! W ofercie jest też Duster... Prestige. Za 75 200 zł.

W wersji Blackshadow kamera cofania wciąż wymaga dopłaty - 1500 zł. W Prestige tylko 800 zł. Trzeba też dorzucić pieniądze za tylne szyby elektryczne - 310 zł, czy podgrzewane fotele przednie - 550 zł. Ba, można też dorzucić skórę (z ekoskórą), za 1450 zł! Tempomat też wymaga dopłaty - 650 zł.

Tak czy inaczej 71 900 zł to już konkretna kwota. Czy warto? Cholera wie, bo wszystko zależy od indywidualnych preferencji. Jeżeli ktoś szuka auta do lansu i pokazywania statusu innym, jeżdżąc Dusterem będzie średnio zadowolony. Ale moim małym marzeniem jest posiadanie niepozornego samochodu z możliwie najlepszym wyposażeniem, dynamicznego i oszczędnego. A w tej kwestii Duster sprawdza się całkiem nieźle.

NASZA STRONA WYKORZYSTUJE PLIKI COOKIES. KORZYSTAMY Z USŁUG ADOBE TYPEKIT, GOOGLE ANALYTICS, DISQUS ORAZ FACEBOOK.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków