Piotr Lisowski

Volvo XC 90

12 LUT 17:40

Inscription / D5 / 235 KM / 480 Nm / 8AT / 0-100 7,9 s

Po przejechaniu się dowolnym Volvo z serii 90 wszystkie inne samochody klasy premium prawdopodobnie zaczną wydawać ci się trochę tandetne i bez pomysłu. Wykończenie wnętrza Volvo to absolutny top w autach z jakimi miałem do czynienia.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

ZALETY

I chociaż diesel pracujący pod maską tego auta ma tylko 2 litry pojemności, nie da się tego odczuć. Po pierwsze XC90 jest na tyle dobrze wyciszone, że niezbyt porywającego brzmienia 4 cylindrowego diesla zwyczajnie nie słychać. Jest zaskakująco cicho, gładko, zupełnie jakby pod maską pracował jakiś większy, 6 cylindrowy silnik. Mocy też nie brakuje - 235 KM oraz 480 Nm od 1750 obr./min.

Do tego turbodziura nie stanowi tu problemu, bo Volvo zamontowało pod maską pojemnik ze sprężonym powietrzem o nazwie PowerPulse. Kiedy potrzebujemy natychmiastowego przyspieszenia, powietrze ze zbiornika jest pompowane do turbiny przez kolektor wydechowy, nim ta wkręci się na odpowiednie obroty. A gdy pojemnik zostanie opróżniony, jest ponownie napełniany przez elektryczny kompresor.

W efekcie tego Volvo XC90 D5 rozpędza się do 100 km/h w zaledwie 7,8 sekundy, czyli całkiem nieźle jak na 5 metrowy kredens, który waży blisko 2,1 tony. Nie jest to jednak skrajna torpeda. Chętni na takie emocje powinni zdecydować się na benzynę lub hybrydę (do 407 KM). Prędkość maksymalna wersji D5 to 220 km/h, więc też nie można narzekać

Wybór diesla ma również taką zaletę, że auto pali przyzwoite ilości paliwa. Jadąc ciągle 90 km/h byłem w stanie uzyskać wynik 6,2 litra. Przy 140 km/h gabaryty XC 90 już dają o sobie znać, a zużycie paliwa rośnie do granic 10-10,5 litra. Mimo wszystko pod tym względem jest naprawdę oszczędnie, jak na SUV-y z którymi miałem dotąd do czynienia. Czyli z ostatnim Volkswagenem Touragiem z dieslem V6 oraz z Lexusem RX 450h, który miał pod maską benzynowe V6 oraz napęd elektryczny.

Automat ma 8 biegów, plus ten do tyłu. Przełożenia zmieniają się gładko i bezproblemowo. Brakowało mi tylko łopatek przy kierownicy do hamowania silnikiem. Ale te można dokupić, zaś silnikiem hamować się da, z tym że używając dźwigni zmiany biegów.

Zawieszenie w SUV-ach to długi temat. Z jednej strony jedzie się niezwykle komfortowo, gdy zdecydujemy się na pneumatykę. Prowadzenie jest pewne i zupełnie nie czuć, co się dzieje pod kołami. To twierdza na kółkach, gdzie nic z zewnątrz nie dociera do środka. Np. takim Lexusem RX 450 h jeździło mi się w trasie nieco przyjemniej, bo lepiej czułem co się dzieje pod kołami. Wszystko jednak kosztem komfortu na nierównościach w mieście, wtedy Lexus był sztywniejszy i mniej przyjemny od Volvo.

Kremowe wykończenie wnętrza Volvo, to dla mnie absolutny top w klasie premium, z jakim miałem do czynienia. Doskonałe wykonanie oferuje wprawdzie paru topowych producentów, ale moim zdaniem tylko Volvo połączyło to bez najmniejszego śladu tandety. Jednak ten egzemplarz XC 90 miał czarne wnętrze. Również bardzo fajne, choć bardziej mroczne i ponure od tego jasnego. Ciemne kolory na pewno będą też bardziej praktyczne. Ale i tak brałbym jasne wykończenie i codziennie je czyścił, bo po prostu wyrywa z butów.

Na temat multimediów Volvo serii 90 rozpisywałem się już parę razy i tylko się powtórzę. To intuicyjna obsługa do złudzenia przypominająca smartfona z Andrdoidem, co robi całą robotę. Każda funkcja jest tam, gdzie się tego spodziewasz. Nie ma tu żadnych rozbudowanych joysticków, pokręteł, czy sterowania przez machanie rękami. Jest po prostu bardzo dobry ekran dotykowy. Audio Bowers & Wilkins też gra pierwszoklaśnie, choć tego akurat można się spodziewać w aucie za takie pieniądze. Składa się z 19 głośników z membranami kevlarowymi, węglowymi, czy mikowymi. Choć nie wiem co to znaczy, wymaga dopłaty 14 310 zł.

Fajne są też aktywne reflektory LED, dzięki czemu można zapomnieć o ręcznym przełączaniu mijania/drogowe na trasie. System automatycznie wykrywa auta jadące przed nami i świeci z pełną mocą tak, by nie oślepiać innych kierowców. System kamer 360 stopni oferuje naprawdę wysoką jakość obrazu. Dzięki temu, mimo że auto jest ogromne, szanse że w coś uderzymy na parkingu stają się minimalne. Wszędzie widać każdy detal i jak dotąd tylko w Mercedesie klasy E widziałem odrobinę lepszą jakość obrazu.

WADY

Spalanie. Nie jest to zarzut tylko do XC 90, bo zużycie paliwa po prostu nie jest mocnym punktem wszystkich wielkich SUV-ów. Mają one olbrzymie opory powietrza i gigantyczną masę do pociągnięcia. O co mi chodzi? Podczas gdy XC90 potrzebowało przy 90 km/h średnio 6-6,5 litra, model V90 - również z 2 litrowym dieselm - takie spalanie miał przy znacznie większej prędkości - 140 km/h.

Miałem też kubełkowe fotele, zamiast standardowych. Faktycznie lepiej trzymają w zakrętach, ale kosztem masażu. W kubełkach tej opcji nie ma i już. Wraz z tym pozbawiamy się też opcji wentylowania i to moim zdaniem nie jest dobry interes, zwłaszcza że masaż w Volvo jest całkiem przyjemny.

CENY

Aby rozkoszować się jazdą Volvo XC 90 trzeba mieć 229 900 zł. Przyjemność ta będzie jednak znacznie ograniczona przez 190 konny silnik diesla D4 oraz podstawowe wyposażenie Kinetic. Aby mieć bardziej przyzwoite 235 KM trzeba już wydać 245 800 zł, zaś najwyższe wyposażenie - Inscription lub R Design - zwiększa tą kwotę do 291 100 zł.

Ale i w tej konfiguracji XC 90 ma mnóstwo wyposażenia dodatkowego wymagającego dopłaty. Dodatkowych pieniędzy wymagają systemy bezpieczeństwa, aktywne światła LED, panoramiczny dach, zawieszenie pneumatyczne, kamera parkowania, czy system kamer 360 stopni. Zapłacić trzeba również za funkcję masażu, podgrzewane siedzenia, kierownicę, czy przyciemniane szyby, topowe audio Bowers & Wilkins, a ta lista może być jeszcze dłuższa.

Osoby chętne na znacznie lepsze przyspieszenie powinny zainteresować się odmianą T8, czyli hybrydą, której ceny w najwyższym wyposażeniu startują od 368 100 zł. Ale nawet tą kwotę można zwiększyć o wyposażenie z wcześniejszego akapitu. Wersja T8, pomimo że jest totalnym klocem ważącym ponad 2,3 tony, zbiera się do 100 km/h w 5,6 sekundy!

NASZA STRONA WYKORZYSTUJE PLIKI COOKIES. KORZYSTAMY Z USŁUG ADOBE TYPEKIT, GOOGLE ANALYTICS, DISQUS ORAZ FACEBOOK.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków