GŁÓWNA

PRAWY PAS

WSPÓŁPRACA

SKLEP

Piotr Lisowski

17 PAŹ 14:50

Niemcy chcą zabronić Tesli używania w reklamach hasła Autopilot

Twierdzą że myli to użytkowników, którzy spodziewają się iż po aktywacji Autopilota nie muszą przykładać uwagi do prowadzenia. Tesla twierdzi, że hasło autopilot jest używane od dziesięcioleci w lotnictwie i nigdy nie oznaczało całkowitego przejęcia kontroli nad sterowaniem

 

Niemiecki minister transportu, Alexander Dobrindt chce, by Tesla przestała reklamować swoje samochody elektryczne funkcją Autopilota. Wg niego może to sugerować, że kierowca nie musi zwracać uwagi na to, co dzieje się na drodze, podczas gdy system w obecnej fazie jest tylko wspomaganiem dla kierowcy. Wg agencji Reuters pismo w tej sprawie zostało już oficjalnie wysłane do Tesla Motors.

Tesla broni się tym, że hasło autopilot, opisywany jako system współpracujący z kierowcą, było od dziesięcioleci wykorzystywany w przemyśle lotniczym. Poza tym producent zawsze jasno mówi klientom, że system wymaga uwagi kierowcy przez cały czas. "Tak samo jak w samolocie, kiedy system autopilot użyty jest poprawnie, redukuje ilość pracy dla pilota i zapewnia dodatkową warstwę bezpieczeństwa w porównaniu do całkowicie manualnego sterowania."

Intensywna dyskusja na temat bezpieczeństwa Autopilota wybuchła 7 maja, kiedy Tesla Model S wjechała w tył ciężarówki. Do wypadku, w którym zginął kierowca samochodu doszło na Florydzie w USA ze względu na specyficzne warunki panujące na drodze.

W Sieci da się bez problemu znaleźć opinie dotyczące działania Autopilota. Niemieccy użytkownicy twierdzą, że Tesla Autopilot, jak wszystkie inne tego typu systemy, mają duże problemy m.in. z remontami na autostradach. System nie rozpoznaje tymczasowych, żółtych linii próbując trzymać się starych, białych.

System ma też problemy ze zmianą i trzymaniem się dróg z rozbudowanymi pasami ruchu. Auto potrafi czasami pojechać prosto, mimo że powinno delikatnie skręcić. Poza tym Autopilot okazuje się zbyt wolny na niemieckie autostrady i przy tamtejszych prędkościach rzędu 160 km/h+ system reaguje za późno i bardzo nerwowo, co prawdopodobnie wynika z ograniczonego zasięgu radaru.

Jeden z właścicieli auta twierdzi, że właśnie z tych powodu nigdy nie używa autopilota, a ten sprawdza się jedynie przy niskich prędkościach, w korkach. Jednak to potrafi wiele samochodów z tempomatem adaptacyjnym. Wg tego użytkownika system Tesli powinien być nazywany asystentem i niczym więcej, ale bez tego nie zdobyłby już tak wiele uwagi.

ZOBACZ TAKŻE

FACEBOOK.COM/LEFTLANEPL

comments powered by Disqus